Teatr bez granic, czyli jesteśmy w Europie!
Teatr bez granic, czyli jesteśmy w Europie!
Oto już za chwilę, gdy staniemy się integralną częścią „rodzinnej Europy”, teatromani z dowodem osobistym w ręku poznają smak najważniejszych europejskich festiwali teatralnych. Podróż do Berlina czy Wiednia, bez niepotrzebnych formalności, choć nieco dłuższa, niczym nie będzie się różnić od wypadu na międzynarodowy festiwal do Torunia czy Wrocławia. W bliskim sąsiedztwie, jak wiadomo, teatralnych festiwali jest niemało i to najwyższej próby. Gdyby ktoś chciał rezerwować sobie czas, choćby na te najważniejsze, organizowane w miastach położonych w odległości kilku czy kilkunastu godzin pociągiem, godziny lub dwóch samolotem od Warszawy, musiałby przeznaczyć na nie co najmniej pół roku. Bowiem poczynąjąc od majowych Berlinertheatertreffen, a kończąc na Festiwalu Jesiennym w Paryżu (październik/grudzień), każdy miesiąc w tym okresie mamy wypełniony teatralnymi atrakcjami. Zanim jednak dokona się właściwego wyboru, warto lepiej poznać festiwalową mapę.
Proponuję zatem rodzaj teatralnego przewodnika po festiwalach teatralnych Europy, który może posłużyć przy wyborze tego, co nas w teatrze interesuje, może też pomóc w organizacji czasu (i funduszu...) przeznaczonego na ten cel. W tym miesiącu część pierwsza - o dwóch wielkich imprezach w najbliższym czasie.
1-16 maja 2004 - kierunek: Berlin
Berlińskie Spotkania Teatralne to jedno z najważniejszych wydarzeń teatralnej Europy. I choć zapraszane są tu wyłącznie przedstawienia z obszaru niemieckojęzycznego, to wiadomo, że będą to widowiska światowej klasy. Owe dziesięć przedstawień, wybieranych co roku przez specjalnie powołane w tym celu jury, mogłoby wzbogacić i zasilić niejeden międzynarodowy festiwal. Niemcy znani są z tego, że przeznaczają na Spotkania ogromne pieniądze – i to nie tylko na potrzeby artystyczne, ale także organizacyjne. Rzeczywiście, organizacja działa tu w iście niemieckim porządku i ze szwajcarską precyzją. Wielkie nazwiska Berlińskich Spotkań to prezentujący tu swoje przedstawienia: Luc Bondy, Christoph Marthaler, Frank Castorf, Thomas Ostermeier, Claus Peymann - a zatem czołówka dzisiejszego europejskiego teatru. Na tegorocznych 41. Berlińskich Spotkaniach będzie można zobaczyć m.in. "Śmierć Dantona" Buchnera w reż. Christopha Marthalera (Schauspielhaus w Zurichu), "Letników" Gorkiego w reż. Jurgena Goscha (Dusseldorfer Schauspielhaus), "Das Werk" Elfride Jelinek w reż Nicolasa Stemanna (Burgtheater im Akademietheatre w Wiedniu).
Berlin zawsze gwarantuje spotkania z teatrem myślącym, zaangażowanym społecznie i politycznie tu i teraz, żywo reagującym na rzeczywistość, często bezkompromisowym i skandalizującym, wymagającym od widza zajęcia stanowiska. Berlińskie Spotkania to także młodzi dramaturdzy promowani w ramach towarzyszącej Spotkaniom imprezie Stukmarkt (Rynek Sztuk), czyli prób czytanych najnowszych dramatów. W tym roku, pośród 7 niemieckojęzycznych i zagranicznych dramatów wyróżnionych przez osobne jury , będzie prezentowana także sztuka młodego polskiego dramaturga Jana Klaty pt. "Uśmiech grejpfruta" (11 maja).
Ceny biletów od 18 do 40 a nawet do 48 Euro – w zależności od miejsca. Nie radziłabym jednak czekać do ostatniej chwili z zakupieniem miejsca: warto zarezerwować je wcześniej. Liczyć na zdobycie biletu (i to za cenę obowiązującą w kasie) tuż przed przedstawieniem raczej nie można.
www.berlinerfestspiele.de
7 maja-20czerwca 2004 - kierunek: Wiedeń
Wiener Festwochen to często ponad 40 przedstawień i wiele słynnych nazwisk: Peter Brook, Robert Lepage, Luc Bondy, Peter Zadek, Frank Castorf. Ten ostatni - zef berlińskiej Volksbuhne - tradycyjnie już, dzięki finansowej pomocy organizatorów Festiwalu, ma tu co roku swoją premierę. Na Wiener Festwochen pojawiają się również znane nazwiska młodszych artystów, często przybywających z Europy Wschodniej: Jewgenij Griszkowiec, Ivan Wyrypajew, Merle Karusoo, Grzegorz Jarzyna.
W tym roku pokazanych zostanie 17 przedstawień, a festiwal będzie przebiegać m.in. pod znakiem greckiej tragedii. Peter Sellars - angielski reżyser mieszkający w Australii zaprezentuje „Dzieci Heraklesa” wg Eurypidesa. Przedstawienie będzie pokazywane w zabytkowych wnętrzach wiedeńskiego parlamentu, wykorzystywanych przez polityków do 1918 roku. Luc Bondy z kolei pokaże przedstawienie pt. "Cruel and Tender", będące współczesną wersją "Trachinek" Eurypidesa w opracowaniu współczesnego dramatopisarza Martina Crimpa. Innym wydarzeniem festiwalu może okazać się cykl przedstawień Ibsenowskich, zrealizowanych przez Thomasa Ostermeiera (Dom Lalki, Budowniczy Solness) i Petera Zadeka (Peer Gynt).
Ważnym punktem wiedeńskiego programu ma być też czteroczęściowe widowisko belgijskiego reżysera Guy Cassiersa, powstałe w oparciu o dzieło Marcela Prousta "W poszukiwaniu straconego czasu". Cassiers jest znany ze swych nowoczesnych estetycznych odkryć i eksperymentów. Działa na pograniczu teatru, sztuk wizualnych i muzyki. W tym multimedialnym projekcie przy pomocy video, muzyki i teatralnych działań przywoływać będzie przeszłość i zderzać ją z teraźniejszością.
Gościem tegorocznych Wienerfestwochen, nie po raz pierwszy zresztą, będzie Krystian Lupa, który przywiezie do Wiednia „Stosunki Klary” Dei Loher z Teatru Rozmaitości w Warszawie (9, 10 maja).
Ceny biletów na festiwalowe pokazy wahają się w granicach 20-30 Euro.
Jak widać z powyższego przeglądu wydarzeń, warto już teraz pakować walizki i ruszyć w teatralną podróż po wspólnej Europie. Ale warto też pamiętać o funduszach i urlopie w wakacje – bo wtedy można wybrać się dalej, do słonecznego Avignon i chłodniejszego szkockiego Edynburga. O tych, i jeszcze o kilku europejskich festiwalach odbywających się w drugiej połowie roku, napiszę za miesiąc.
Autorka jest krytykiem teatralnym, redaktorem miesięcznika Teatr
Aleksandra Rembowska
|